Dreamers 4ever !
wtorek, 16 lipca 2013
Wyruszyć w daleką podróż
Ludzie marzą o różnych rzeczach - o posiadaniu wielkiego majątku, o zakochaniu się, o wyjeździe do ... , o znalezieniu przyjaciela, o psie, kocie, śwince morskiej, koniu, o nowym komputerze czy o jeszcze wielu innych rzeczach. Czy tylko ja marzę o wyruszeniu kiedyś w spontaniczną podróż? Nie planowaną podróż dookoła świata, lub chociaż Polski. Chciałabym kiedyś wyjść z domu z niedużym plecakiem, z pieniędzmi i ruszyć przed siebie nie zastanawiając się nawet, dokąd to ja zmierzam. Chciałabym wyruszyć w taką podróż na rowerze, bądź autostopem. Uważam, że byłoby to cudowne poczucie wolności. Mogłabym spać pod namiotem gdzieś w środku lasu lub na polu namiotowym przy jeziorze. Mogłabym spać na sianku w jakiejś stodole, czuć ten zapach siana, którego tak mi brakuje w aglomeracji. Mogłabym jadać niewymyślne potrawy z mojej harcerskiej menażki lub z talerza u dobrych ludzi. Mogłabym pić tylko wodę mineralną, której tak bardzo nie lubię i do której dopiero się przekonuję. Mam nadzieję, że to marzenie się kiedyś spełni. Mam nadzieję, że poznam wtedy nowych cudownych ludzi oraz że odnowię stare znajomości odwiedzając coraz to kolejne miasta, miasteczka, wsie. Niestety (albo i stety?) najpierw trzeba zarobić - to na dobry sprzęt, to na wydatki po drodze (przecież trzeba jeść, pić, nieraz nawet zapłacić za toaletę). Wierzę, że jest to marzenie do spełnienia. Wierzę, że kiedyś uda mi się osiągnąć to, czego pragnę. Wierzę...
niedziela, 14 lipca 2013
Wspomnienia z obozu harcerskiego
![]() |
| źródło zdjęcia |
sobota, 29 czerwca 2013
Two months of sloth
No tak, wczoraj było zakończenie roku szkolnego. Zakończenie drugiej klasy gimnazjum. Odbiór pierwszego świadectwa bez biało-czerwonego paska. No cóż, nie udało mi się. Zabrakło mi 0,42 do średniej 4,75, czyli do świadectwa z wyróżnieniem. W przyszłym roku bardziej się postaram! ;) Ale o czym to ja... Przecież mamy wakacje, więc czemu piszę o szkole? Nie wiem sama. Dziś wieczorem wyjeżdżam na obóz harcerski do Jeleńca, wracam 13 lipca. Jak nietrudno się domyślić, nie będzie mnie w tym czasie na blogu i nie będę w stanie tu pisać. Mam nadzieję, że wyjazd będzie udany! :3
Po powrocie do domu, otwieram na nowo mojego bloga z recenzjami anime. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy i czytelników będzie jeszcze więcej! W ciągu roku pracy na tym blogu (wcześniej miałam innego bloga o tej samej tematyce), zdobyłam 106 obserwatorów, z czego kilku stałych czytelników. Sądzę, że to dobry, a nawet bardzo dobry wynik! A cóż Wy o tym sądzicie? :3
Po powrocie do domu, otwieram na nowo mojego bloga z recenzjami anime. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy i czytelników będzie jeszcze więcej! W ciągu roku pracy na tym blogu (wcześniej miałam innego bloga o tej samej tematyce), zdobyłam 106 obserwatorów, z czego kilku stałych czytelników. Sądzę, że to dobry, a nawet bardzo dobry wynik! A cóż Wy o tym sądzicie? :3
piątek, 28 czerwca 2013
Ale to już było...
WAKACJE!!! Wczoraj była jedna z najlepszych szkolnych dyskotek. Bawiliśmy się całą klasą do ok. 21:00 i było megaa! Nakręciliśmy nawet Harlem Shake ;) hahaa.... ukradliśmy sprzątaczkom miotły itp. ;o Na przedstawieniu cały czas biegałam z koleżankami przebierać się do układów tanecznych i przez to całe zamieszanie zapomniałam swojego tekstu! haha. Ale jakoś z tego wybrnęłam ;p Jak powiedziałam: "Przepraszam bardzo ale zapomniałam tekstu...", to wszyscy myśleli, że to tak miało być ;) Ogólnie było całkiem ok, chociaż pod koniec niektórzy zaczęli się popisywać -,- Dziś odebranie dyplomów, zbiorowa histeria - jak to powiedziała Pani od historii, jednym słowem pożegnanie ludzi, z którymi widywałam się przez ostatnie 10 lat ;ooo Najbardziej płakałam, jak się żegnałam z Panią od historii, chociaż i tak będę tą szkołę jeszcze odwiedzać ;]]]
czwartek, 27 czerwca 2013
Life on paper
Dlaczego daję angielskie tytuły postów? Może dlatego, że dzisiejsze nastolatki wyszukują w google właśnie angielskich fraz. I dzięki temu mogą trafić na tego skromnego bloga. No cóż. Dziękuję za jeden komentarz pod moją ostatnią notką. Cieszę się, że ktoś lubi czytać te wypociny. Naprawdę mi miło.
Ostatnio pisałam o założeniu pamiętnika. Zastanawiałam się, czy warto i dlaczego. Postanowiłam go w końcu założyć. Opisuję tam swoje najgłębsze uczucia, których nie raz się boję. Boję się reakcji otoczenia na pewne sprawy. Wolę to zachować w tajemnicy. Oczywiście będę tutaj też pisać. Tutaj, na blogu. Nie będą to jednak tak bardzo intymne notki - w końcu chyba nikt nie chce zostawiać całego swojego ciała i umysłu na rozszarpanie w internecie, prawda? Oczywiście, będę z Wami, Czytelnikami, szczera. Mało kto lubi kłamstwo. Po prostu jest cząstka mojego serca, które ma pozostać tylko dla mnie.
Jutro zakończenie roku. Naprawdę się cieszę, bo to w końcu wakacje! Każdy uczeń chyba czeka na te dwa miesiące wolności, prawda? W końcu nie będzie sprawdzianów, kartkówek, odpytywania czy innych nieprzyjemności. Chcę, żeby wakacje się dłużyły, trzecia klasa gimnazjum minęła bardzo szybko i żebym w końcu oderwała się od tych ludzi! W mojej obecnej klasie mam tylko jedną dobrą koleżankę. Reszta posiada u mnie status "znajomy" bądź "koleżanka do rozmów o szkole". Nic więcej. Liczę na to, że w liceum odnajdę ludzi o podobnych zainteresowaniach, poglądach. W końcu co dwie głowy to nie jedna, nie? :)
Ostatnio pisałam o założeniu pamiętnika. Zastanawiałam się, czy warto i dlaczego. Postanowiłam go w końcu założyć. Opisuję tam swoje najgłębsze uczucia, których nie raz się boję. Boję się reakcji otoczenia na pewne sprawy. Wolę to zachować w tajemnicy. Oczywiście będę tutaj też pisać. Tutaj, na blogu. Nie będą to jednak tak bardzo intymne notki - w końcu chyba nikt nie chce zostawiać całego swojego ciała i umysłu na rozszarpanie w internecie, prawda? Oczywiście, będę z Wami, Czytelnikami, szczera. Mało kto lubi kłamstwo. Po prostu jest cząstka mojego serca, które ma pozostać tylko dla mnie.
Jutro zakończenie roku. Naprawdę się cieszę, bo to w końcu wakacje! Każdy uczeń chyba czeka na te dwa miesiące wolności, prawda? W końcu nie będzie sprawdzianów, kartkówek, odpytywania czy innych nieprzyjemności. Chcę, żeby wakacje się dłużyły, trzecia klasa gimnazjum minęła bardzo szybko i żebym w końcu oderwała się od tych ludzi! W mojej obecnej klasie mam tylko jedną dobrą koleżankę. Reszta posiada u mnie status "znajomy" bądź "koleżanka do rozmów o szkole". Nic więcej. Liczę na to, że w liceum odnajdę ludzi o podobnych zainteresowaniach, poglądach. W końcu co dwie głowy to nie jedna, nie? :)
środa, 26 czerwca 2013
Jutro "wielki" dzień
Siemka! Byłam dzisiaj odebrać dyplom z tańców, a po drodze wstąpiłam do fryzjera. Pani minimalnie podcięła mi końcówki (ok.1 cm), a za niedługo mama mi będzie farbowała włosy na jasny blond. Nie mogę się doczekać! Chciałam tego od tak dawna... Życie jest piękne! ;)))) Poza tym jutro moja klasa (III gim.) ma zakończenie roku szkolnego. O 9:00 jest akademia 6 klasy, w związku z czym nie będzie jej w piątek, potem mam próbę, a o 16:00 nasze zakończenie. Potem będę szalała na dyskotece do 21:00 ;]]] W piątek zdam Wam relację z pożegnania szkoły i pewnie dam fotkę porównawczą moich włosów xd.
wtorek, 25 czerwca 2013
Oh yeah, I'm tired
Tak, chcę być fajna, więc daję angielskie tytuły. Przecież to taki feeeeeejm. Dziś nie napiszę nic szczególnego, bo, jak mówi tytuł, jestem zmęczona. Czymże znowu jestem zmęczona? Ano dwugodzinnym noszeniem krzeseł w szkole na jutrzejszy Dzień Patrona oraz konferencję projektów. Kurcze, dlaczego musimy w tym uczestniczyć?! Nikomu się to nie podoba, nikt nie chce brać w tym udziału, a jednak wszyscy muszą. Dlaczego? No bo przecież tradycja naszej szkoły! Nie obchodzą mnie tradycje. Szkoła jest po to, aby się tam uczyć, a nie, żeby obchodzić jakieś tradycyjne święta. Szkoła powinna się skończyć zaraz po wystawieniu ocen. Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie byliby zadowoleni. A tak co?! No cóż, nic jednak nie poradzę na to i muszę jutro przyjść do szkoły. Cóż, wytrzymam jeszcze trzy dni.
Czemu to wszystko piszę? Żeby się gdzieś wyżalić. Moja przyjaciółka mieszka te 15 minut tramwajem ode mnie, ale że w dni szkolne (tj. poniedziałek - piątek) nie mogę jeździć do miasta, to nie mogę się z nią spotkać. Pamiętnik? Jestem tak leniwa i skąpa, że nie chcę wydawać tych 80 groszy na zeszycik i nie chce mi się w nim codziennie opisywać wszystkiego. Może jednak warto zacząć? Może warto opisywać tam swoje uczucia? Co myślicie o tym pomyśle, drodzy Czytelnicy? Jeżeli takowi tutaj są. No cóż, nikogo nie ma. Trudno.
![]() |
| Obrazek znaleziony w grafice google. |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




